niedziela, 15 marca 2015

Tydzień z Jortini

Jak tytuł wskazuje od jutra do niedzieli będzie trwał tydzień z Jortini.  Czemu się na to zdecydowałam. Tak o. Co sobie będę jak sobie mogę. Tydzień z Jortini będzie polegać na tym że przez 7 dni raz, no chyba że mi odbije to 2 razy dziennie będzie pojawiał się rozdział.  Czemu? Mam za dużo wersji roboczych. Aż 11 zdaje się.  Chcę tą ilość zmniejszyć do 5. Głównie dlatego że będzie mi się łatwiej połapać. Ja już nic ważnego nie mam...
A na razie... Komentujcie. Ja się z wami żegnam. Dzięki. Cześć i na razie.
ElimelGamesPL
CZYTASZ = KOMENTUJESZ = MOTYWUJESZ

sobota, 14 marca 2015

Rozdział 3: Kim on naprawdę jest? Muszę się tego dowiedzieć.

Gdy już tam doszłyśmy dziewczyna momentalnie zamknęła drzwi.
- Z kąt znasz Jorge?! - spytała nerwowo.
- No... bo... ja... ten... no... chodzę z nim do szkoły. - odpowiedziałam niepewnie. - A co?
- Ale czekaj skoro chodzicie razem do szkoły to czemu on Cię tak nie lubi?
- Oj no dobra... Nie chciałam Ci tego mówić ale ja...
- Co ty?
- Ja...
- No mów!
- Nie pochodzę z Argentyny tylko z Hiszpanii.
- I co tego bałaś się powiedzieć ?!
- Tak! Bo On za to się nade mną znęca.
- Jaki on?
- No... Jorge.
- Tak ?!
- No tak.
- Oj, to mi przykro. A czemu nazwał Cię sierotą?
- Bo nią jestem...
- Jak to przecież nie mieszkasz w domu dziecka? - mówiąc to dziewczyna zasmuciła się i spojrzała na podłogę.
- Nie. Oczywiście, że nie. - zaśmiałam się. - Ja i mój brat mieszkaliśmy z ciocią i wujkiem. - opowiedziałam jej całą historię o tym jak się tu dostałam i czemu Jorge tak się nade mną znęca.
- Oj tak mi przykro Tini... Ja nie wiedziałam...
- Nikt nie wie chyba, że musi.
- Oj chyba nie. Bo ja też wiem. - powiedział oparty o futrynę Jorge. - A nie muszę.
- Wyjdź!!!! - krzyknęłam. On stał tam jakby głuchy na moje słowa. - Nie słyszałeś? WYNOCHA!!!!
-Tini nie tak. - powiedziała Mechi po czym podeszła do niego. Chciała go uderzyć, ale nie zdążyła, bo chłopak tak szybko jak przyszedł, uciekł. - Widzisz z chłopakami zwłaszcza, a zwłaszcza z aktorami tak trzeba. Chwilę później ćwiczyłyśmy teksty piosenek. Śpiewałyśmy, aż nagle do pokoju wbiły Lodo z Cande.
- A wy jeszcze tu?! - zapytały.
- Tak a czemu? - zapytała je Mechi.
- Bo dzisiaj mamy dzień na rozśpiewanie. - stwierdziły na raz.
- O matko zapomniałam! - wrzasnęła Mechi. Dziewczyny pociągnęły nas za ręce i poszłyśmy.
Gdy tak szłyśmy ja nagle stanęłam bo przypomniałam sobie minę Jorge gdy dowiedział się, że gram Violę.
- Ej Tini choć, bo zaraz się spóźnimy. - powiedziała Mechi.
- Muszę was o coś zapytać. Kogo gra Jorge?
- Oj to nie jest takie ważne. - stwierdziła za mnie Mechi.
- Właśnie, że jest.
- Ale po co Ci to?
- Bo chcę wiedzieć czemu tak zbladł gdy dowiedział się kogo ja gram.
- Sorry, że się wtrącam, ale skoro zbladł, a za bardzo się nie lubicie to nie domyślasz się. - wtrąciła Cande.
- Nie wiem...
- Oj powiedz jej Mechi bo sama się nie domyśli. - rzekła Lodo.
- No dobra... Jorge gra Leona.
I to właśnie w tej chwili zrozumiałam jego minę. Moja wcale nie była lepsza.
- Rozumiesz czemu Ci nie chciałam powiedzieć. - nic nie powiedziałam. Kiwnęłam tylko twierdząco głową. Szybko pobiegłyśmy do studia. Wszyscy na nas czekali. Jako że nigdy nie pracowałam w takim studio wzięli mnie jako pierwszą. Miałam zaśpiewać En Mi Mundo, a leciało to jakoś tak:
¿Ahora, sabes qué?
Yo no entiendo lo que pasa
Sin embargo sé
Nunca hay tiempo para nada
Pienso que no me doy cuenta
y le doy mil una vueltas
Mis dudas me cansaron
ya no esperaré...
Y vuelvo a despertar en mi mundo
siendo lo que soy
Y no voy a parar ni un segundo,
mi destino es hoy
Y vuelvo a despertar en mi mundo
siendo lo que soy
Y no voy a parar ni un segundo,
mi destino es hoy
Nada puede pasar
Voy a soltar todo lo que siento, todo, todo...
Nada puede pasar
Voy a soltar todo lo que tengo
Nada me detendrá
¿Ahora ya lo sé?
Lo que siento va cambiando
Y si el miedo ¿qué?
Abro puertas, voy girando
Pienso que no me doy cuenta
y le doy mil y una vueltas
Mis dudas me casaron,
ya no esperaré...
Y vuelvo a despertar en mi mundo
siendo lo que soy
Y no voy a parar ni un segundo,
mi destino es hoy
Y vuelvo a despertar en mi mundo
siendo lo que soy
Y no voy a parar ni un segundo,
mi destino es hoy
Y vuelvo a despertar en mi mundo,
siendo lo que soy
Y no voy a parar, (No quiero parar)
ni un segundo (No voy a parar...)
mi destino es hoy (No, no, no)
Y vuelvo a despertar (No voy a parar)
en mi mundo (No quiero parar...)
siendo lo que soy (No, no, no quiero parar...)
Y no voy a parar (No, no, no quiero parar)
ni un segundo, (No voy a parar...)
mi destino es hoy (No...!)
Nada puede pasar
Voy a soltar todo lo que siento, todo, todo...
Nada puede pasar
Voy a soltar todo lo que tengo
Nada me detendrá
Śpiewałam tylko, a może aż dwa razy, bo za pierwszym jak to powiedzieli było zbyt sztucznie. Gdy śpiewałam drugi raz czułam te piosenkę jakby opisywała mnie i moje uczucia. Gdy śpiewałam widziałam jak Jorge na mnie patrzy, jakby... no nie wiem z "zaciekawieniem".
- Tini jak na pierwszy raz poszło Ci świetnie. - powiedziała jakaś kobieta. - Teraz kolej Jorge. - powiedziała gdy wyszłam z pomieszczenia. Nagle chłopak schylił się nade mną i szepną:
- Było nieźle, ale parz jak to robią profesjonaliści. - uśmiechną się szyderczo i wszedł do pomieszczenia.
- Ty zaśpiewasz... Te esparare - i zaczął:
Por tu amor yo renaci eres todo para mi
Hace frio y no te tengo y el cielo se ah vuelto gris
Puedo pasar mil años, soñando que vienes a mi
Por que esta vida no es vida sin ti
Te esperare por que al vivir tu me enseñaste
Te seguire por que mi mundo quiero darte
Hasta que vuelvas te esperare
Y hare lo que sea por volverte a ver
Quiero entrar an tu silencio y el tiempo detener
Navegar entre tus besos y juntos a ti crecer
Puedo pasar mil años soñando que vienes a mi
Por que esta vida no es vida sin ti
Te esperare por que al vivir tu me enseñaste
Te seguire por que mi mundo quiero darte
Hasta que vuelvas te esperare
Y hare lo que sea por volverte a ver
Te esperare aunque la espera sea un invierno
Te seguire aunque el camino sea eterno
Mi corazon no te puede olvidar
Y hare lo que sea por volverte a amar
Y hare lo que sea por volverte a amar
Gdy zaczął śpiewać był jak inny człowiek. Zachowanie to uznałam za "zagadkowe". Byliśmy w studio jeszcze kilka godzin. Po skończonej pracy poszliśmy do hotelu. Zachowanie Jorge był dziwne, a nawet bardzo dziwne, postanowiłam, że dowiem się czegoś "więcej".

Kolejny rozdział! Nie wiem jak go podsumować. Jorge nadal jak widać ma wonty do Tinisiaka. Ale to za jakiś czas ulegnie zmianie. Tini chce się coś o nim dowiedzieć. Może jej się uda... A może nie!
Muszę się przyznać że nie pamiętam. Tak wiem. Moja historia i nie pamiętam. Ale co ja zrobię. Ona jest pisana w zeszytach. Na blogu jestem na początku pierwszego, a tak to kończę zapisywać 2. Nie wiem co napisać. Do potem?
A na razie... Komentujcie. Ja się z wami żegnam. Dzięki. Cześć i na razie.
ElimelGamesPL
CZYTASZ=KOMENTUJESZ=MOTYWUJESZ!
Rozdział 4 = 3 Komentarze.
MAM WIARĘ!
WIERZĘ, ŻE DOBIJECIE!

sobota, 7 marca 2015

Rozdział 2: Czemu znowu on ?

Następnego dnia nie było dużo osób w szkole ponieważ wszyscy byli na wycieczce. Podczas takich wyjść nie było za dużo osób, które zostawały w szkole. Wszyscy więc mieliśmy wspólne zajęcia. Gdy weszłam do klasy usiadłam koło mojej przyjaciółki i zaczęłyśmy rozmawiać. Nagle (po dzwonku) do klasy wszedł nie kto inny jak Jorge. Trochę przestraszona, bardzo cicho powiedziałam do Nati :
- O Niee czemu to musi być on.- gdy to mówiłam rozejrzał się po klasie i jako że nie zobaczył, że nie ma nauczyciela powiedział:
- Ty !!! Sieroce beztalencie sieć cicho. Nikt nie lubi zagranicznych.
Myślałam, że podejdę do niego i go uderzę, ale w tym momencie dostałam wiadomość i zaczęłam krzyczeć po czym pokazałam ją przyjaciółce. Szkoła minęła w miarę szybko. W wiadomości widniał taki napis :
"  Uznaliśmy panią z najlepszą i najodpowiedniejszą kandydatkę na rolę Violetty. Prosimy aby jeszcze dziś zjawiła się pani w hotelu."
Po spakowaniu się brat zawiózł mnie do hotelu. Przed budynkiem czekała na mnie kobieta. Gdy mnie zobaczyła powiedziała :
-Panna Martina ? Nareszcie. Nazywam się Ana. Oprowadzę panią i pokażę pani garderobę.
Mówiła bardzo szybko. Zwiedzanie zajęło tylko chwilę. Gdy doszłyśmy do garderoby zapytała mnie:
- Czy nie będzie pani przeszkadzać garderoba z inną dziewczyną?
-Ależ nie. Zawszę będzie można z kimś pogadać.
Gdy to usłyszała pozostawiła mnie w pokoju. Postanowiłam się trochę rozejrzeć. Nagle usłyszałam za sobą czyś wściekły głos :
-Kim jesteś?! Co robisz w mojej garderobie ?! -Była to piękna blondynka o jasnej cerze ubrana na kolorowo.
-Jestem ... Tini. - powiedziałam wystraszona. - Ana powiedziała, że to moja garderoba i będę ją dzielić z jakąś dziewczyną - dodałam.
- Oooo ! To super. Jestem Mechi i to ze mną będziesz ją dzielić. - powiedziała widocznie zadowolona. - Czyli Ana Cię oprowadziła ?
- Tak...
- To teraz pozwól, że Ci wszystkich przedstawię. - rzekła i pociągnęła mnie za sobą do innej garderoby. Dziewczyna dynamicznie zapukała do drzwi. Nie czekała aż ktoś otworzy drzwi. Po prostu weszła i wciągnęła mnie za sobą.
- Chłopaki to jest ... - ale nie zdążyła dokończyć, bo jeden z chłopaków jej przeszkodził.
- Te sierota. Co chcesz autograf. - powiedział nie kto inny jak Jorde.
- Ej zostaw ją. - powiedziała Mechi
- Właśnie odczep się od niej ! - powiedział ciemno włosy chłopak. - Mam na imię Pablo. A ty... ?
- Mam na imię Tini. - powiedziałam z uśmiechem.
- A tak w ogóle kogo grasz Tini ? - zapytał zaciekawiony Pablo.
- Violettę - odpowiedziałam a Jorge zbladł. Za nim ktokolwiek zdążył powiedzieć coś jeszcze Mechi zabrała mnie do innej garderoby. Gdy weszłyśmy do środka zobaczyłyśmy 4 dziewczyny.
- To jest Tini. - przedstawiłam mnie Mechi.
- Hej jestem Lodo.- przedstawiła się dziewczyna wyglądająca na Włoszkę. - A to są Cande, Alba i Clara.
Nagle weszło kilku chłopaków. Przedstawili się jako Facu, Nicolas, Samuel, Artur i Rodrigo. Mechi jak to miała w zwyczaju miała przedstawiła mnie.
- Ej dziewczyny kogo gracie ? - zapytał nas Facu.
- Fran - odpowiedziała Lodo.
- Cami - rzekła Cande.
- Angie - powiedziała Clara.
- Nati - stwierdziła Alba.
- Ludmiłę - powiedziała niczym diva Mechi. Ja nie chcą się odzywać cofnęłam się trochę do tyłu.
- A ty Tini?- zapytał Samuel.
- Ja ... Violę, a wy ?
- Max'iego.
- Napa.
- Braka.
- Brodway'a.
- Andresa.
Powiedzieli to praktycznie w jednym momencie więc ciężko było się domyśleć, który to, który, ale mimo to udało się. Następnie wraz z Mechi udałyśmy się do naszej garderoby.

Siema Nieeee... Nie mam czo pisać. Nie bijcie za długość rozdziału. Od chyba 14 będę miała większy wpływ na ich długość. Na razie sobie poradzicie ziomeczki. Ja nie mam nic więcej. A nawet jak mam to nie pamiętam, bo notatkę piszę 06.03.2015r. o godzinie 23:12, rozmawiając z mą sis. Więc...
Komentujcie... Ja się z wami żegnam. Dzięki. Cześć i na razie.
ElimelGamesPL
CZYTASZ=KOMENTUJESZ=MOTYWUJESZ
O! I jeszcze mały szantarzyk.
Rozdział 3 = 2 Komentarze!

niedziela, 1 marca 2015

Bohaterowie

BOHATEROWIE GŁÓWNI

      Martina (Tini) Stoessel - na początku historii ma 19 lat. Jest skrzywdzoną przez życie nastolatką. Ma starszego brata. Matka oddała ją jak była jeszcze małym nie świadomym niczego dzieckiem. Gdy poszła do szkoły zaczął ją męczyć chłopak, którego od razu znielubiła. Pewnego dnia dostała od życia szansę, ale czy wykorzysta ją w dobry sposób? Czy w końcu będzie szczęśliwa? I które ze swoich marzeń będzie musiała odrzucić? ( Pierwsze to zostać aktorką albo piosenkarką, drugie żeby wraz ze swoim bratem wyjechać i zostać gwiazdą WWE)

      Jorge Blanco - na początku historii ma 26 lat. Jako dziecko nie było mu łatwo. Jego matka nie żyje a ojciec siedzi w więzieniu. Do ukończenia osiemnastego roku życia wyprowadził się od ciotki, która go nienawidziła. Opiekuje się swoją kuzynką. Gdy ją zabrał była jeszcze malutka i uznał ją za swoją siostrę. Gdy był w 6 klasie podstawówki do szkoły przyszła do szkoły pewna dziewczyna. Od razu mu się spodobała. Pewnego dnia dowiedział się o niej rzeczy, przez którą ją znienawidził i za nią ją męczył. Czy kiedyś zakończy prześladowanie tej dziewczyny? Czy jego kariera się kiedyś rozwinie? I czy wyzna dziewczynie prawdę o swoich uczuciach?

    Roman - na początku historii ma 23 lata. Matka oddała ich dwójkę gdy byli dziećmi. Bardzo kocha swoją siostrę. Całe swoje życie się nią zajmował. Obecnie mieszkają razem w domu w Buenos Aires. Jego największym marzeniem jest zostanie gwiazdą WWE. Czy zdoła zostawić swoją siostrę samą w kraju i wyjechać w świat? Czy już do końca swojego życia będzie opiekował się swoją jedyną rodziną?

     Mercedes (Mechi) Lambre - na początku historii ma 21 lat. Jest aktorką, piosenkarką i modelką. Gdy poszła na kasting do pewnego serialu nie spodziewała się, że pozna tylu przyjaciół. Lubi opiekować się swoją młodszą później poznaną przyjaciółką. W ostatnich latach nie miała szczęścia w miłości. Cieszy się swoim życiem mimo że miała troszeczkę trudności. Czy zdoła spełnić swoje marzenia? Czy pozna prawdziwą miłość?

    Lodovica (Lodo) Comello - Na początku historii ma 22 lat. Pochodzi z Włoszech. Jej życie to jeden wielki diamencik. Nigdy jej nic nie brakowało. Marzyła o zostaniu piosenkarką i aktorką, ale jej ojciec był temu przeciwny. W wieku 17 lat załatwiła sobie wizę i uciekła z domu. W wieku 19m lat pogodziła się z rodziną ale nie wróciła do ojczyzny. Czy kiedyś wybaczy rodzinie na tyle żeby wrócić do rodziny?

    Candelaria (Cande) Molfose - na początku historii ma 21 lat. Całe życie opierało się na nauce muzyki i aktorstwa. Kochała i kocha być na scenie. Jedynym nieszczęściem w jej życiu było to że matka i ojciec nie pozwalali jej być normalnym dzieckiem Nie miała żadnych przyjaciół, a jej najlepszą przyjaciółką była opiekunka. Czy na planie pozna prawdziwych przyjaciół? Czy może do końca życia będzie sama.
BOHATEROWIE DRUGOPLANOWI

     Alba Rico - na początku historii ma 27 lat.

   Facundo (Facu) Gambandé - na początku historii ma 22 lat.

    Samuel Nascimento - na początku historii ma 22 lat.

    Clara Alonso - na początku historii ma 22 lat.

    Nicolas Garnier - na początku historii ma 28 lat.

    Ruggero Pasquarelli - na początku historii ma 20 lat.

   Diego Dominguez - na początku historii ma 23

  Xabiani Ponce De León - na początku historii ma 24

   Valeria Baroni - na początku historii ma 22

   Katy May - Blanco - Na początku historii ma 8 lat. To mała ciesząca się wszystkim dziewczynka. Niestety tylko wygląda na małe chodzące szczęście w głębi serca ciągle jest zdołowana. Jej rozum przewyższa jej wiek. Bardzo kocha swojego brata dlatego będzie starała dążyć do tego aby jej brat był szczęśliwy. W tajemnicy przed wszystkimi chce połączyć Tini i swojego brata, ponieważ widzi jak Jorge patrzy na nią, a ona na niego. Poza tym bardzo polubiła Tini i bardzo by chciała żeby stała się jej siostrą. Nigdy nikomu tego nie mówiła, ale bardzo chciała by poznać mamę. Czy mała Katy pozna rodziców? Czy zobaczy jak jej brat staje się najszczęśliwszy z dziewczyną, którą bardzo kocha, czy będzie musiała patrzeć jak jej brat do końca swoich dni cierpi?

Siemka!!!! Jakby kogoś to interere to proszę oto bohaterowie!!!! I tak jakby czo... ZA WSZELKIE ZMIANY WIZUALNE ODPOWIADA MA SIS!!
A na razie... Komentujcie. Ja się z wami żegnam. Dzięki. Cześć i na razie.
ElimelGamesPL
CZYTASZ=KOMENTUJESZ=MOTYWUJESZ!

sobota, 28 lutego 2015

Rozdział 1: Nowy Początek


Hej. Nazywam się Martina ale wszyscy mówią mi Tini. Mam 18 lat i mieszkam z moim bratem Romanem. Jako dzieci mieszkaliśmy z naszą ciotką i wujkiem. Rodziców nie mamy, ale nie dlatego że nie żyją, tylko dlatego że marka oddała nas jak miałam 3 lata, a Roman miał wtedy 7 lat. Ojca nie udało mi się poznać, a mój brat pamięta go jak przez mgłę. Nie pochodzimy z Buenos Aires, ale z Madrytu. Od zawsze kochałam muzykę i zawsze marzyłam, aby dostać od życia szansę.
Ze mną do szkoły chodził znany aktor Jorge Blanco. Moje koleżanki zawsze strasznie się nim jarały. Byłam jedyna w szkole, która miała go gdzieś. Niestety. to że ja mam go gdzieś to nie znaczy, że on ma mnie gdzieś. Cały czas wypominał mi, to że jestem z zagranicy i nie wiem z kąt wiedział, ale mówił, że nawet rodzice mnie nie chcą. Jako że w szkole jest: podstawówka, gimnazjum, liceum i w dodatku szkoła aktorska i muzyczna zdążyłam się do tego przyzwyczaić.
Pewnego dnia dostałam od brata sms'a, że jest kasting do nowego serialu. Od razu po szkole poszłam z Natalią do ogromnego budynku, w którym były przesłuchania. Po chwili ćwiczyłam z  przyjaciółką tekst. Nagle szepnęła trochę zaniepokojona:
- Patrz kto idzie. – i wskazała na mojego prześladowcę. Chciała mnie zasłonić  ale nie zdążyła, bo on podszedł i powiedział:
- Proszę, proszę kogo my tu mamy ? - powiedział z szyderczym uśmiechem.
- Czego chcesz.- powiedziałam wściekła.
- Że sierocie zachciało się śpiewać... to takie urocze. Ale współczuję tym co będą Cię słuchać.- powiedział. - chciałam mu odpowiedzieć ale zawołali mnie do sali. Kazali mi zaśpiewać En Mi Mundo. Śpiewałam z tekstu, bo nie zdążyłam się nauczyć tej piosenki do końca.Po wyjściu wraz z Natalią poszłyśmy do domów.

Hejaaaa! Rozdział 1 jest! Mam nadzieję, że się podoba. Opinie wyrażajcie w komentarzach. Tak jak mówiłam ja tej historii nie piszę od nowa. Ja nie przedłużam...
A na razie... Komentujcie. Ja się z wami żegnam. Dzięki. Cześć i na razie.
ElimelGamesPL
CZYTASZ=KOMENTUJESZ=MOTYWUJESZ
ROZDZIAŁ 2 = 1 KOMENTARZ!

piątek, 27 lutego 2015

Elo Elo H20!

Witam wszystkich na moim nowym blogu. Tu została przeniesiona  historia z jortini. Rozdziały będą pojawiać się od 1. Prologu ni będzie bo nie lubię. Będą ukazywać się 1 w tygodniu w sobotę albo w niedzielę. To jeszcze niepotwierdzone. Mam nadzieję, że tu wpadniecie! ROZDZIAŁ 1 BĘDZIE JUTRO!
ElimelGamesPL